Spacerownik Centrum Nauki "Kopernik"

40,99 zł
W magazynie
SKU
165564

„Nie bądź taki szybki Bill, dobrze czasem zmienić styl. Chcesz omotać mnie, to powiedz, czemu lata odrzutowiec” - śpiewała przed laty Kasia Sobczyk. Dziś nieocenioną pomocą dla podrywaczy może być Centrum Nauki »Kopernik «, które pomaga wyjaśnić, o co chodzi z tą fizyką i biologią. Wsparciem w tym wyjaśnianiu może być spacerownik po eksploratorium. 

- Nasza książka nie przypomina wcześniejszych spacerowników. Wprawdzie oprowadzamy po Koperniku, ale „Spacerownik” jest raczej nastawiony na wyjaśnienia rozmaitych zjawisk rządzących przyrodą - tłumaczy Piotr Cieśliński, który od lat pisze w „Gazecie” o nauce i najnowszych zdobyczach wiedzy. Wyjawia: - Nasz „Spacerownik” trochę wyprzedził urządzanie samego muzeum nauki. Opisaliśmy na przykład planetarium, które dopiero zostanie otwarte - mówi. Drugim autorem jest Dariusz Bartoszewicz, dziennikarz „Gazety Stołecznej”, znawca i krytyk współczesnej architektury. Bo też Centrum Nauki »Kopernik” to dzieło wyjątkowe w przestrzeni Warszawy. Równie niezwykłe jak pobliska Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego - wzniesiony nad tunelem Wisłostrady, zawieszony jedną, żelbetową nogą w nurcie Wisły. W „Spacerowniku” można zajrzeć na dach Kopernika, gdzie projektanci wyczarowali ogród geologiczny, a także obejrzeć wizualizacje pokazujące, jak niedługo po planowanej przez stołeczny ratusz przebudowie będzie wyglądać nabrzeże Wisły w tym rejonie. 

Bogato ilustrowana książka to dużo więcej niż katalog muzealny. Podobnie jak Centrum Nauki, które, jak piszą autorzy, tak bardzo różni się od tradycyjnego muzeum jak nauka teorii pływania od skoku na głęboką wodę. 

"Spacerownik" pomoże nam w tej wodzie pływać. Gdy bowiem przekroczymy elektroniczne bramki w budynku, staniemy nieco zdezorientowani. Już na wstępie przywita nas zwieszające się z sufitu ogromne Wahadło Foucaulta. Przyznajmy: nie każdy powie bez zastanowienia, o co z tym wahadłem chodzi. Spacerownik nam to wyjaśni. Chłopak z taką wiedzą na pewno zaimponuje dziewczynie. Najlepiej zagłębić się w lekturze jeszcze przed wycieczką do Centrum Nauki i zaraz po niej, gdy jeszcze pamiętamy przeprowadzane przez nas doświadczenia. Książka aż kipi od intrygujących pytań, zagadek i ich rozwiązań. Na przykład autorzy pytają, skąd się biorą nałogi albo dlaczego karaluchy nie budzą wstrętu w pierwotnych mieszkańcach Ameryki - i zaraz otrzymujemy naukowe wyjaśnienie. Jakie? Nie zdradzę. Sami przeczytajcie. Dowiemy się też, skąd wziął się wszechświat, czy nasz układ słoneczny się rozpadnie, czy roboty zastąpią polityków albo co seks ma wspólnego z jedzeniem.

Pasjonujące są opowieści autorów o ludzkim mózgu (jest mu poświęcony jeden z zakątków Kopernika). Chwila lektury i łatwo się przekonać, jak szybko dajemy się zmanipulować i ulegamy absurdalnym niekiedy psychozom. Przykładem niech będzie koro - znany w Azji lęk przed tym, że penis zostanie nieoczekiwanie wciągnięty w głąb ciała. Nosnsens? A jednak: "Od czasu do czasu wybuchają epidemie koro, a wtedy bywa nawet, że ogarnięci paniką zwracają się do sąsiadów lub przechodniów o pomoc i taka prośba często znajduje zrozumienie" - czytamy. Chwilami Cieśliński z Bartoszewiczem zamieniają się w pogromców mitów. Takim mitem jest huk silników statków ścigających się w kosmosie w filmach science fiction. "Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. W próżni nie rozchodzą się dźwięki. Do tego potrzeba jakiejś substancji. Na ziemi jest nią powietrze albo woda. Pozbawiony atmosfery księżyc jest globem, gdzie panuje głucha cisza. Astronauci musieli się tam porozumiewać za pomocą radiostacji - nawet jak stali obok siebie" - piszą autorzy spacerownika. 

Więcej informacji
Wydawca Agora S.A.
Kategoria Przewodniki
Kolejność 1.00239804859543
Brak prawa zwrotu Nie
ISBN 9788326822636
Rok wydania 2015
Wydanie 2
Block send with Locker Nie
x
© 2022 BEZKRES